Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi ulamaj z miasteczka Kłodzko. Mam przejechane 52536.10 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.08 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy ulamaj.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

rodzinnie

Dystans całkowity:49345.10 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Liczba aktywności:1037
Średnio na aktywność:47.58 km
Więcej statystyk
  • DST 39.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szczytna

Czwartek, 13 marca 2014 · dodano: 14.03.2014 | Komentarze 0

Ja, Czesiu, Kaziu i Władziu wybraliśmy na dzisiaj Szczytną.  Ze Szczytnej pojechaliśmy w kierunku Szczytnika. Na Szczytnik nie wjechaliśmy, pojechaliśmy do Polanicy Zdr. i dalej przez Polanicę Górną, Wolany, Szalejów Górny i Dolny do Kłodzka. Pogoda dzisiaj wiosenna, słoneczna i całkowicie bezwietrzna.
Można było przejechać więcej kilometrów, ale Władziu po wczorajszej wyprawie rowerowej związanej z  pobytem w miejscach wyznaczonych do Niedźwiedziej Odznaki Turystycznej, nie miał ochoty na dalszą jazdę. Zaliczyli z Włodkiem 5 obiektów turystycznych: schronisko "Na Śnieżniku", Jaskinię Niedźwiedzią, Muzeum Ziemi w Kletnie, Kopalnie Uranu w Kletnie, Zabytkowy Wapiennik w Starej Morawie. 8 marca w czasie naszej wspólnej podróży odwiedziliśmy 3 obiekty, tym samym Władziu  i Włodek mają potwierdzenie z wszystkich obiektów wymienionych w książeczce NOT i mogą nabyć odznakę. Spotkał ich zawód, gdyż odznaki zostały wyprzedane i muszą czekać na nowa dostawę. Ja i Czesiu wybierzemy się na tę trasę trochę później, jak już w tamtych okolicach nie będzie śniegu i lodu.


W parku w Polanicy Zdroju - panowie czterej a ja za obiektywem.

 Nad wodą między Szczytną a Polanicą. Panowie trzej, czwarty gdzieś się zapodział.

http://ridewithgps.com/trips/2655547




  • DST 39.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nowe drogi

Poniedziałek, 10 marca 2014 · dodano: 10.03.2014 | Komentarze 0

Wykorzystując ładną, słoneczną pogodę ja, Czesiu i Kaziu umówiliśmy się na krótki (mieliśmy zaprowadzić wnuczkę do szkoły muzycznej) wyjazd. Udaliśmy się przez Krosnowice do Starkowa. W Starkowie stwierdziliśmy, że jest jeszcze taka pora, że możemy jechać w kierunku Starej Łomnicy. Przed Starą Łomnicą zatrzymaliśmy się na skrzyżowaniu z drogą polną prowadzącą do Topolic i drugą do ?.
Zwyciężyła ciekawość i wybraliśmy tę polną drogę .


 Dojechaliśmy do mocno zrujnowanej drogi asfaltowej, która prowadziła w dwóch kierunkach. W lewo do Nowej Łomnicy a w prawo ?.  Pojechaliśmy do Nowej Łomnicy, w której cała nasza trójka była pierwszy raz. Dojechaliśmy do Starej Łomnicy i  do drogi z Bystrzycy do Polanicy.  Czas był taki, że skierowaliśmy się już w kierunku domu, wybierając trasę przez Polanicę  i Stary Wielisław. W Starkowie przed kapliczką jest kierunkowskaz wskazujący drogę do Nowej Łomnicy ( 2 km) - to ta droga, którą dojechaliśmy do Nowej  Łomnicy zjeżdżając z drogi polnej.  Jak wiele jeszcze jest dróg, które warto byłoby poznać?




  • DST 42.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bardo - Sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary Świętej

Niedziela, 9 marca 2014 · dodano: 10.03.2014 | Komentarze 0

Ja i Czesiu wybraliśmy dzisiaj za cel naszej jazdy Bardo z zamiarem nawiedzenia Sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary Świętej.  Trasa: Kłodzko- Ścinawica - Młynów - z początku Wojborza  przez pola  do Wojborza  w okolicę Bacutilu - Opolnica - Bardo - Opolnica  - Wojbórz ( do kościoła) - Młynów - Ścinawica - Ustronie - Kłodzko.

Widok na Wojbórz z drogi do Barda.
Na ostatnim planie widoczna nowa szkoła, która wybudowana została na polach przez które chodziłam do wsi.
W lesie za szkołą jest leśniczówka w której w latach 60-tych ub. wieku mieszkałam.



http://ridewithgps.com/trips/2655545


Kategoria rower, rodzinnie


  • DST 79.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sienna (Czarna Góra) i Puchaczówka

Sobota, 8 marca 2014 · dodano: 08.03.2014 | Komentarze 0

Dzisiaj "pod lustrem" zameldowało się 7 osób: ja, Czesiu, Kaziu, Władziu z synem Grzegorzem, Włodek i Rysiek.

Stronie Śl.ustanowiło odznakę turystyczną p.n. Niedźwiedzia Odznaka Turystyczna.

za: http://stronieslaskie.naszemiasto.pl/artykul/stron...
<header><h1>Stronie Śląskie: Przyjedź na wycieczkę i zdobądź odznakę


Projekt ma na celu promocję miejscowych atrakcji turystycznych: Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie, Schroniska „Na Śnieżniku”, Muzeum Ziemi w Kletnie, Sztolni Dawnej Kopalni Uranu w Kletnie, Zabytkowego Wapiennika w Starej Morawie, Ośrodka Czarna Góra, Muzeum Minerałów w Stroniu Śląskim, a także trasy turystycznej po miejscowej Hucie Szkła Kryształowego "Violetta".
- Odwiedzając te wszystkie atrakcje, turysta potwierdza pieczątką swój pobyt w specjalnej książeczce, którą można za darmo otrzymać w wielu punktach gminy.  Pamiątkę można otrzymać dopiero po odwiedzeniu wszystkich obiektów i zdobyciu wszystkich pieczątek.

Władziu zaopatrzył nas w te książeczki i zachęcił do zdobycia  odznaki. W tym celu zorganizował dzisiejszy wyjazd w tamtym kierunku. Pierwotnie planował dojechać do Kletna. Okazało się, że w dniach od 3 do 10 marca Jaskinia Niedźwiedzia jest nieczynna. więc zaproponował Stronie Śl., w którym są dwie atrakcje z 8 do odwiedzenia tj. Huta Szkła i Muzeum Minerałów. Obie pieczątki "zdobyliśmy". W Stroniu okazało się, że Władziu zaplanował  jeszcze wspinaczkę do Siennej (Ośrodek Czarna Góra ) - kolejny obiekt do Niedźwiedziej OT. Chwila zastanowienia i cała grupa decyduje się jechać do Siennej.  W Stroniu posilamy się w restauracji "U Prezesa" i rozpoczynamy wspinaczkę.  Ośrodek Czarna Góra i pieczątka to potwierdzająca zdobyta, ruszamy więc na Przełęcz Puchaczówka. Udało się wjechać bez zsiadania z roweru. W nagrodę wielokilometrowy zjazd bez pedałowania.

Dzień dzisiejszy był nauką podróżowania w grupie wieloosobowej i nie trzymającej się razem. Rozłączyliśmy się w Krosnowicach a spotkali w całości dopiero w Lądku Zdroju. Czoło grupy ( 3 osoby + ja i Czesiu), stosując się do polecenia Władzia, w Krosnowicach nie skręciło na mostek a pojechało asfaltem robiąc kółeczko.  Zorientowaliśmy się, że nie jadą za nami Kaziu i Władziu Ja i Czesiu, w oczekiwaniu na nich, zatrzymaliśmy się już za kładką. Nie było ich dłuższą chwilę, wrócił do nich Czesiu. Zadzwoniłam do Kazia, powiedział mi, że odbierał telefon stąd opóźnienie, i że widzi Czesia ( okazało się, że widzieli kogo innego ubranego też w czerwoną kurtkę).  Oni w tym czasie skręcili na kładkę. Czesiu dojechał za Czerwoną Górę, nie spotkał ich więc wrócił. Ja po chwili oczekiwania, ruszyłam powoli przed siebie, licząc, że mnie dopędzą.  Po przejechaniu w samotności pod torami pomyślałam, że chyba cała trójka skróciła sobie drogę i przejechała przez kładkę, tym samym jest przede mną.  Ruszyłam więc w pościg, jadąc drogami bocznymi tj. tak jak zwykle jeździmy, licząc na spotkanie z którąś z grup w miejscach gdzie zwykle się zatrzymujemy. Dojechałam w samotności do Ołdrzychowic do drogi prowadzącej do Lądka. Próbowałam nawiązać telefoniczny kontakt w Kaziem, niestety był poza zasięgiem.  Ruszyłam dalej samotnie i radość: przed sklepem w Ołdrzychowicach dostrzegłam rowerzystów. Tak to byli nasi (3 osoby), ale nie wszyscy a tylko Ci którzy w Krosnowicach pojechali jako pierwsi. Po krótkiej chwili dojechał do nas Czesiu, który niestety nie spotkał się w Kaziem i Władziem i gonił nas też samotnie. Próba nawiązania kontaktu z Kaziem, który ma telefon, nie udała się, był cały czas poza zasięgiem.  Denerwowaliśmy się, różne myśli przychodziły nam do głowy. Po ok. 40 minutach oczekiwania postanawiamy jechać dalej.  Na drodze z Radochowa do Lądka zadzwonił mój telefon. Telefon od Kazia, radość wielka, żyją, nic się im nie stało. I pytania z obu stron:gdzie jesteście. Okazuje się, że Kaziu i Władziu są na rynku w Lądku Zdroju czyli cały czas jechali przed nami w tempie "goniącym".  Na czele grupy znaleźli się już przejeżdżając pod torami w Krosnowicach (droga przez kładkę jest znacznie krótsza niż asfaltem), od Żelazna też jechali drogą główną a nie opłotkami tak jak reszta. Zorientowali się, że chyba są na czele grupy, długo czekali na nas w Radochowie, gdzie nie było zasięgu, nie mogli się więc, tak jak i my z nimi, skontaktować i ruszyli dalej. Dalsza droga już prawie w grupie i nauczka na przyszłość. Jeżeli przewidujemy dzielenie się na grupki to na początku ustalamy miejsca gdzie na siebie czekamy. Kontakt telefoniczny, nawet jeżeli posiadamy telefony i numery do siebie, może okazać się niemożliwy.

Czesiu przejechał dzisiaj 4 km więcej ode mnie (powrót do Kazia i Władzia). W tym roku ma przejechane 909 km (wyprzedza mnie o 172 km). 
http://ridewithgps.com/trips/2655543


</header>




  • DST 35.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Grupa 8-osobowa

Piątek, 7 marca 2014 · dodano: 07.03.2014 | Komentarze 0

Dzisiaj na miejscu zbiórki  zameldowało się 8 osób: ja, obie Basie, Czesiu, Kaziu, Piotr, Jurek i Władziu. Pogoda na starcie nie napawała optymizmem. Postanowiliśmy jechać do Krosnowic i tam postanowić co dalej.  Zatrzymaliśmy się przy sklepie obok szkoły. Jurek zapoznał uczestników wycieczki z artykułem pt. "Wizyta u neurologa" z serii rowerowa przychodnia lekarska zamieszczonym w ROWERTURZE z miesiąca marca br.  Decydujemy się jechać do Ołdrzychowic. W Ołdrzychowicach następna, krótka przerwa i dzielimy się na 2 grupy. Ja, Czesiu, Kaziu i Władziu jedziemy do Rogówka i dalej przez Jaszkową Górna i Dolną do Kłodzka. Basie, Jurek i Piotr wracają do Kłodzka przez Żelazno i Krosnowice.

http://ridewithgps.com/trips/2655541




  • DST 33.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przełęcz Łaszczowa i Kłodzka

Poniedziałek, 3 marca 2014 · dodano: 03.03.2014 | Komentarze 0


Rano przeczytałam u Ryjka:

"Okolice Kłodzka

Sobota, 1 marca 2014 |.............
Krótki wypad czerwonym szlakiem rowerowym pomiędzy Przełęczą Łaszczowa a Przełęczą Kłodzką.
W terenie sucho i przyjemnie, jednym słowem wiosna :)"

Zaproponowałam tę trasę Czesiowi. Zaakceptował ale wyraził obawę czy Kazia i Kaziu zechcą jechać tą trasą.
Zechcieli i wystartowaliśmy, mimo dającego się odczuć chłodu ( wilgotno - mgła i dosyć zimno). Do Przełęczy Łaszczowa było ok., pomalutku wspinaliśmy się pod górę. nie zmarzliśmy i nie było nam za ciepło. Na Łaszczowej zasmucił nas fakt dalszej dewastacji tego miejsca. Zniknęła duża część ogrodzenia placu i 2 ławki.  Ukradzione czy spalone?  Trasa między obiema Przełęczami, pomimo utrzymującej się mgły, przyjemna choć, niestety, nie za bardzo sucha ( może to efekt nocnego przymrozku i utrzymującej się wilgoci).  Na trasie spotkaliśmy ślady zimy. Do Przełęczy Kłodzkiej dojechaliśmy trochę zmarznięci. Dlatego zmieniliśmy pierwotne założenie jazdy do Kłodzka przez Kolonię Gaj i jedziemy  przez Podzamek i Jaszkowa Dolną ( krócej i bez górek).

http://ridewithgps.com/trips/2655536







  • DST 55.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kierunek Ścinawka Średnia

Niedziela, 2 marca 2014 · dodano: 03.03.2014 | Komentarze 0

Grupa 6 osobowa tj.: ja, Kazia, Czesiu, Kaziu, Władziu i Piotr spotyka się "pod rurą" i jak zwykle stawiane jest pytanie: gdzie jedziemy? Następne pytanie: a ile km możemy przejechać? Odpowiedź: do 60 km. Władziu rzucił propozycję: jedziemy w kierunku Ścinawki. Propozycja zaakceptowana i ruszamy. Trasa: Kłodzko - Szalejów Dolny - Szalejów Górny - Niwa. W Niwie rozdzielamy się. Kazia i Piotr jadą w kierunku Kłodzka. Reszta grupy jedzie dalej: Raszków -Ścinawka Dolna - Ścinawka Średnia - Słupiec - Bożków - Gorzuchów - Bierkowice - Piszkowice - Korytów - Roszyce - Szalejów Dolny - Kłodzko.

Za: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ścinawka_Średnia
Według rejestru zabytków Narodowego Instytutu Dziedzictwa na listę zabytków wpisane są obiekty:

  • kościół parafialny pw. św. Marii Magdaleny z XIV wieku, przebudowany w 1738
  • kościół filialny pw. Bożego Ciała z 1517 roku, przebudowany w XVIII wieku
  • zespół pałacowy prepozytury jezuitów (ul. Wojska Polskiego 13-15-17) z końca XVII wieku, przebudowywany w 1788 i 1925 roku
    • pałac
    • 4 domy mieszkalne
    • spichrz, obecnie kaplica
    • pawilon ujęcia wody
    • park
  • park „Bieganówek”, powstały po 1920 roku
  • wieża mieszkalna, z I połowy XVI wieku i XVII wieku, wkomponowana w bryłę gotycko-renesansowego dworu obronnego (Zamek Kapitanowo).
Kościoły nawiedziliśmy wcześniej.
Dzisiaj trafiliśmy do zespołu pałacowego - niestety następny zaniedbany, na szczęście nie zrujnowany, obiekt.
Widziałam kierunkowskaz do Kapitanowa, ale nie wiedziałam, że tam także znajduje się dwór. Do odwiedzenia w przyszłości.
http://ridewithgps.com/trips/2655532




  • DST 60.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lądek Zdrój

Sobota, 1 marca 2014 · dodano: 01.03.2014 | Komentarze 0

Dzisiaj ja i trzej panowie tj. Czesiu, Kaziu i Władziu wybraliśmy trasę do Lądka Zdroju przez Radochów. Dojechaliśmy do drogi prowadzącej z Lądka do Złotego Stoku i zjechaliśmy do Lądka. Tutaj tradycyjnie spałaszowaliśmy drożdżówki zakupione w piekarni Machela i udaliśmy się w drogę powrotną do Kłodzka trasą nieco inną niż "tam" 
http://ridewithgps.com/trips/2655523




  • DST 24.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Korytów i kolejna zniszczona budowla pałacowa (zamkowa?)

Wtorek, 25 lutego 2014 · dodano: 25.02.2014 | Komentarze 0

Ja, Kazia, Czesiu i Kaziu, dzisiaj bez Piotra, który odpoczywa po wczorajszej inauguracji sezonu, dosyć długo zastanawiamy się w którą stronę jechać aby jak najmniej odczuwać dosyć mocno wiejący dzisiaj wiatr. Jedziemy trasą: Kłodzko - Ustronie - Ścinawica - Gołogłowy - Bierkowice - Piszkowice -  Korytów - Roszyce - Szalejów Dolny - Kłodzko.  Najbardziej dał się nam we znaki mocny wiatr na polnej drodze z Piszkowic do Korytowa. Droga tylko lekko pod górkę, a tak wiało, że licznik  wskazywał prędkość niewiele ponad 6 km.  Założenie na dzisiaj było takie, że ja i Kazia "robimy" krótką trasę ( ja miałam dzisiaj spotkanie w bibliotece i dyżur w PZC) a Czesiu i Kaziu pojadą dalej. Ze względu na wiatr wszyscy razem wróciliśmy do Kłodzka.
Przy okazji szukania w internecie informacji o pałacu w Kamieńcu przeczytałam o podobnym obiekcie w Korytowie. Wstyd się przyznać ale nie miałam pojęcia o jego istnieniu. Dzisiaj postanowiłam poznać tenże obiekt, dosyć dobrze widoczny z powodu braku liści na drzewach otaczającego go parku ( zdjęć niestety nie zrobiłam). O obiekcie tym można poczytać i obejrzeć fotografie w internecie m.in. na:  http://www.youtube.com/watch?v=DHYlwG87sS8
http://fotopolska.eu/Korytow/b25687,Palac.html
Obecnie pałac jest własnością prywatną.

http://ridewithgps.com/trips/2655519




  • DST 51.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Stary i Nowy Waliszów

Poniedziałek, 24 lutego 2014 · dodano: 25.02.2014 | Komentarze 0

Ja, Kazia, Czesiu, Kaziu i, dzisiaj pierwszy raz w tym roku, Piotr spotkaliśmy się "pod rurą" tj. w miejscu naszego stałego startu. Trasa dokładnie nie ustalona, pewne jest tylko to, że mamy dojechać do Gorzanowa. Tydzień temu, przy okazji zakupu drożdżówek w sklepie w Gorzanowie, utraciłam "rowerowy" portfelik, co stwierdziłam dopiero po powrocie do Kłodzka. W portfeliku było tylko kilkanaście złotych, ale żal mi było tego poręcznego portfelika.  Portfelik czekał na mnie w sklepie. Został znaleziony przed sklepem i oddany pani sklepowej, która cały tydzień usiłowała znaleźć jego właściciela, pytając klientów czy czegoś nie utracili. Po odzyskaniu zguby ustalamy dalszą trasę a właściwie dwie trasy, gdyż ja, Czesiu i Kaziu mamy czas i ochotę na trochę dłuższą jazdę a Kazia i Piotr na krótszą. Ostatecznie jedziemy razem do Zabłocia. Nasza trójka kieruje się do Stare Waliszowa. Kazia i Piotr nie zawracają, jak pierwotnie zamierzali, a jadą do Bystrzycy. Nasza dalsza trasa to: Stary Waliszów - Nowy Waliszów - Romanowo - Ołdrzychowice - Żelazno -Krosnowice - Kłodzko.


http://ridewithgps.com/trips/2655506