Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi ulamaj z miasteczka Kłodzko. Mam przejechane 52536.10 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.08 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy ulamaj.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

rodzinnie

Dystans całkowity:49345.10 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Liczba aktywności:1037
Średnio na aktywność:47.58 km
Więcej statystyk
  • DST 60.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kolejny etap Kłodzkiej Drogi św. Jakuba i kolejne nepomuki

Niedziela, 16 sierpnia 2015 · dodano: 16.08.2015 | Komentarze 0

Wyruszamy rano. Jako,że dzisiaj niedziela i kościoły będą otwarte postanawiamy pozałatwiać sprawy związane z nawiedzeniem kościołów. W pierwszej kolejności jedziemy do Piszkowic. W kościele w Piszkowicach "mieszkają" dwie figury św. Jana Nepomucena - sfotografowaliśmy się z nimi. Ponadto uzyskujemy wpis w Paszporcie Pielgrzyma na potwierdzenie przejechania kolejnego (Kłodzko - Piszkowice) odcinka Kłodzkiej Drogi św. Jakuba. Następnie jedziemy przez Suszynę do Raszkowa. W kościele w Raszkowie jest obraz olejny ze św. Janem Nepomucenem jałmużnikiem. W internecie podane było, że msza w tym kościele odprawiana jest o 10. Niestety informacja jest nieaktualna - msza św. była wcześniej i kościół zastaliśmy zamknięty. Popędziliśmy więc do Ścinawki Dolnej do kościoła pw. św. Jakuba Apostoła. Tutaj uzyskaliśmy potwierdzenie przebycia kolejnego odcinka Drogi św. Jakuba. Przez Ścinawkę Średnią dojechaliśmy do Słupca do kolejnego św. Jana Nepomucena.

Kolejne figury Jana Nepomucena "odwiedziliśmy" w Bożkowie. Jeden zamieszkał w kościele a drugi w pokrzywach poniżej przystanku PKS znajdującego się przy drodze z Kłodzka do Nowej Rudy

Po drugiej wspomnianej stronie drogi, naprzeciw figury św. Jana Nepomucena, jest miejsce gdzie była Kaplica Loretańska a obecnie jest pomnik

i


"Nieistniejąca obecnie Kaplica Loretańska powstała z woli hrabiego Johanna Ernesta von Götzena, który w swoim testamencie z 1706 roku nakazał budowę kaplicy przy drodze wiodącej z Kłodzka do Nowej Rudy na wysokości Bożkowa. Budowę w 1721 roku rozpoczął jego syn hrabia Johann Franz von Götzen, a w dniu św. Marcina 11 listopada 1722 r. została uroczyście poświęcona przez dziekana Hrabstwa Kłodzkiego ks. Eliasa Schreibera. Kaplica o długości ok. 13 m, szerokości i wysokości ok. 9 m posiadała niwielką wieżę i dzwon. Bezpośrednio do kaplicy przylegała pustelnia. Plac przed kaplicą, na którym znajdował się kamienny krzyż, oddzielony był od drogi kamiennym murem z ławką dla odwiedzających i pielgrzymów. Wystrój wnętrza zaczerpnięto z pierwowzoru, czyli kaplicy z Loretto. Ściany pokryte były malowidłami z życia N. M. Panny. Ściana ołtarza była bardzo bogato zdobiona w kolorach bieli i złota.
Ostatnim bożkowskim pustelnikem był Heinrich Bender, który jeszcze przed I wojną światową osiedlił się w pustelni, aby opiekować się kaplicą. Będąc w służbie hrabiego, stał się również kustoszem kościoła parafialnego w Bożkowie. Z zawodu był stolarzem oraz przejawiał zdolności snycerskie. Z racji wielkiej pobożności mógł odprawiać (!) w kaplicy niedzielne nabożeństwo. Głos dzwonu kaplicy rozbrzmiewał po najbliższej okolicy trzy razy dziennie - w tym czasie pustelnik głośno odmawiał modlitwę Anioł Pański. Ostatni raz zabrzmiał z jego udziałem 9 maja 1945, kiedy to został zamordowany przez sowieckich żołnierzy, którzy domagali się od niego wódki, a zostali poczęstowani wodą. Liczący 71 lat Heinrich Bender został pochowany przy lewej przedniej ścianie kościoła w Bożkowie, obok grobów rodziny von Magnis. Kaplica pozbawiona opiekuna została obrabowana i zniszczona. Przetrwała do 1972 roku, kiedy to została całkowicie zburzona. Pozostała jedynie dolna część krzyża, która przetrwała do dzisiaj.
Dzięki inicjatywie Ecksdorfer Heimatgegemeinschaft - Wspólnocie Ojczyźnianej Mieszkańców Bożkowa i poparciu ks. kanonika Wiesława Pisarskiego w miejscu byłej Kaplicy Loretańskiej i miejscu śmierci ostatniego bożkowskiego pustelnika utworzono pomnik ku czci Heinricha Bendera, na który składają się pozostałości zniszczonego krzyża i dwie tablice pamiątkowe w języku polskim i niemieckim. Całość została uroczyście poświęcona 1 lipca 2008 przez ks. prałata Franza Junga z Niemiec. (na podst. Ziemia Kłodzka XII/2007 - Renata Ulbrich [phantasma1958])." 


Następnie przez Czerwieńczyce, Wojbórz, Młynów i Ścinawicę dotarliśmy do Kłodzka.

Takiego kolory woda płynęła dzisiaj w rzece w Ścinawce i na taki kolor zabarwiła wodę w Nysie ( tutaj spływ w Młynowie) 


Kategoria rodzinnie, rower


  • DST 40.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przejażdżka przed oczekiwanym deszczem

Środa, 12 sierpnia 2015 · dodano: 13.08.2015 | Komentarze 0

Upał, zapowiadane intensywne opady, zaczyna gdzieś w oddali pogrzmiewać, ale decydujemy się wyruszyć. Kaziu jedzie z nami. Zmieniamy wcześniej zaplanowaną trasę aby być blisko domu i wrócić jak zacznie padać. Jedziemy do Krosnowic, przejeżdżamy przez kładkę na Nysie i kierujemy się na Krosnówkę, następnie drogą przez pola dojeżdżamy do drogi do Bystrzycy.
Z ciekawości jedziemy do obiektu, który powstał przy tej drodze. Dowiadujemy się od ochrony, że jest to: 

Kayser Automotive Systems GmbH  niemiecki koncern produkujący części i komponenty do samochodów takich marek jak m. in. Audi, Volkswagen, Volvo, czy Porsche. Posiada fabryki w Niemczech, Hiszpanii, Węgrzech, Meksyku, Stanach Zjednoczonych i Chinach.  W czerwcu tego roku firma kupiła od Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „INVEST-PARK” blisko 3 hektarową działkę wraz z wybudowaną przez WSSE halą przemysłową w Jaszkowej Dolnej w gminie Kłodzko. Kayser Automotive Systems deklaruje zainwestowanie prawie 11,5 mln złotych i stworzenie co najmniej 80 miejsc pracy. Docelowo może być ich nawet 120. Spółka będzie produkować przewody podciśnienia, powietrza oraz paliwowe dla branży motoryzacyjnej.

Dalej Marcinówką jedziemy do Jaszkowej Dolnej. Nie pada, jedziemy do Jaszkowej Górnej - dojeżdżamy do pętli za ostatnim przystankiem PKS. Ze względu na późną porę nie jedziemy dalej do Droszkowa a zawracamy. W Jaszkowej Dolnej decydujemy się jechać przez Krosnówkę do Krosnowic. I dopiero tutaj "dopada" nas długo oczekiwany deszcz. Trochę już zmoknięci chowamy się na chwilę pod dziurawą wiatą przystanku PKS w Krosnowicach. Zaczyna grzmieć i nawet się błysnęło, decydujemy się jechać dalej w deszczu. Zaraz za laskiem jeszcze nie padało, droga sucha. Zaczęło padać jak dojechaliśmy do garażu. Niestety popadało mało a szkoda.




  • DST 25.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wieczorne kółeczko

Wtorek, 11 sierpnia 2015 · dodano: 11.08.2015 | Komentarze 0

Wieczorem, krótko ja i Czesiu w towarzystwie Kazia postanowiliśmy przejechać się drogą z nowo położonym asfaltem  między Jaszkowa Dolną i Podzamkiem. Najpierw pojechaliśmy przez Jaszkową Dolną do Jaszkowej Górnej - zatrzymaliśmy  się przy kaplicy przed kościołem i sfotografowaliśmy mensę ołtarza z elementami nepomuckimi.

Zainteresowałam się w/w po przeczytaniu poniższej informacji:

W kaplicy przy kościele św. Mikołaja na mensie ołtarza znajduje się płaskorzeźba nepomucka. Jej dokładna interpretacja jest trudna, choć i tak sytuacja poprawiła się po niedawnym oczyszczeniu z warstw farby. Jest tam ryba, liście palmy (?), prostokątna koperta zamkniętego listu (dawniej sądziliśmy że jest to biret), jest też nierozpoznany obiekt - być może róża. Być może kaplica nosiła niegdyś wezwanie św. Jana Nepomucena i pierwotnie znajdowała się tam rzeźba lub obraz Jana N. - obecnie jest to figura Madonny z Dzieciątkiem. 


Następnie wróciliśmy do Jaszkowej Dolnej i wjechaliśmy na wspomnianą drogę przy której napotkaliśmy

Korciło mnie aby pogrzebać w tych śmieciach i poszukać śladów osoby, która śmieci te tutaj przywiozła.
I dojechaliśmy do początku nowego asfaltu na tej drodze

a dalej Kukułka - Wojciechowice - Kłodzko.




  • DST 66.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Srebrna Góra

Niedziela, 2 sierpnia 2015 · dodano: 02.08.2015 | Komentarze 0

Ja , Czesiu, Kaziu i Władziu dzisiaj w Srebrnej Górze






  • DST 50.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przez Droszków z ukwieconymi rowerami

Piątek, 31 lipca 2015 · dodano: 31.07.2015 | Komentarze 0

W składzie: ja, Czesiu. Kaziu i Piotr na trasie: Kłodzko - Krosnowice - Ołdrzychowice - Droszków - Jaszkowa Górna i Dolna.
W Jaszkowej Dolnej żegnamy się z Piotrem, który jedzie do Kłodzka a my "Marcinówką" prawie do Marcinowa i polną drogą  do pałacu w Żelaźnie, do Żelazna i przez Krosnowice do Kłodzka.

W Droszkowie miłe zaskoczenie - przywitał nas ukwiecony rower.


Jak się później okazało nie jedyny. Oto te dzisiaj napotkane i sfotografowane:




a ten nas pożegnał

 I kolejna niespodzianka to nowe zagospodarowanie przystanku PKS



oraz remont kapliczki na Przełęczy Droszkowskiej

w której znajduje się poniższa pieta

Murowana, domkowa kapliczka wzniesiona na rzucie kwadratu, nakryta jest namiotowym daszkiem przechodzącym w wieloboczną iglicę. Wewnątrz znajduje się Pieta o cechach ludowego baroku umieszczona na kamiennym ołtarzu datowanym na 1679 r.




  • DST 14.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z wnukami do Parku Retro w Szalejowie Dolnym

Poniedziałek, 27 lipca 2015 · dodano: 27.07.2015 | Komentarze 0

Z Olą i Kubusiem odbyłam dzisiaj wycieczkę rowerową do Szalejowa Dolnego.
Dojechaliśmy do Parku Retro, w którym zatrzymaliśmy się na dłużej. 
Bardzo im się tam podobało, szczególnie urządzenia sportowe ale i ścieżka dydaktyczna.


Gdyby nie to, że zaczął kropić deszcz a my nie mieliśmy nic przeciwdeszczowego, to trudno byłoby mi je stamtąd wyciągnąć. Obiecałam im, że w niedługim czasie znowu się tam wybierzemy i pojedziemy jeszcze dalej tj. do Szalejowa Górnego.

Ola i Kubuś mają pierwsze potwierdzenia w książeczkach odznaki turystycznej "Mama, Tata, Rower i Ja" oraz książeczkach Dziecięcej Odznaki Turystycznej.

Regulamin Rodzinnej Odznaki Turystycznej „Mama, tata, rower i ja”

Postanowienia ogólne

1. Odznaka „Mama, tata, rower i ja” jest turystyczną odznaką zdobywaną na terytorium całego kraju, która promuje rodzinną turystykę rowerową. Odznaka ustanowiona jest przez Urząd Miejski w Zawierciu, Klub Turystyki Kolarskiej PTTK Oddziału w Zawierciu i Koło Miejskie w Zawierciu Polskiego Klubu Ekologicznego Okręg Górnośląski.
2. Cele odznaki:
a. Promocja wspólnego aktywnego spędzania wolnego czasu przez rodziny.
b. Popularyzacja turystyki rowerowej i roweru jako ekologicznego środka transportu.
c. Edukacja w zakresie bezpiecznego zachowania się na drodze dzieci i młodzieży poprzez wspólne z rodzicami korzystanie z dróg publicznych, szlaków i ścieżek rowerowych.
d. Tworzenie i pogłębianie więzi rodzinnych oraz międzypokoleniowych więzi pomiędzy członkami rodzin.
e. Popularyzacja krajoznawstwa i umiłowania ziemi ojczystej.
f. Popularyzacja ochrony przyrody i ochrony środowiska.
3. Odznakę tworzą postacie trzech osób na rowerach – mama, tata i dziecko i napisy: „Rodzinna odznaka turystyczna” oraz „Mama, tata, rower i ja”. Odznaka zawiera logo Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego, Polskiego Klubu Ekologicznego oraz herb miasta Zawiercie i logo „Zawiercie brama na Jurę”.
4. Odznakę przyznaje Komisja Weryfikacyjna, do której należą: przedstawiciel UM w Zawierciu, prezesi lub ich upoważnieni przedstawiciele – Klubu Turystyki Kolarskiej PTTK i Koła Miejskiego PKE w Zawierciu.
5. Przyznanie odznaki następuje po weryfikacji dokumentacji krajoznawczej lub ewidencji wycieczek.
6. Odznaka jest jednostopniowa.
7. Starający się o odznakę przesyłający dokumenty weryfikacyjne, przesyłają je wraz z kopertą zwrotną i znaczkami pocztowymi.

Warunki zdobywania odznaki

8. Odznakę zdobywają rodziny wspólnie uprawiające turystykę rowerową.
9. Warunkiem zaliczenia wycieczki jest udział przynajmniej dwóch członków rodziny – osoby dorosłej i dziecka.
10. Aby zdobyć odznakę należy odbyć w ciągu roku kalendarzowego minimum 6 wycieczek rowerowych.
11. Przyznanie odznaki następuje po weryfikacji ewidencji wycieczek w dowolnej formie np.:
a. Książeczki odznaki "Mama, tata, rower i ja".
b. Notesu, zeszytu, itp.
12. Potwierdzeniem udziału w wycieczce może być:
a. Pieczątka z nazwą miejscowości (instytucja, kościół, sołtys, sklep, bar, kiosk, kwiaciarnia, itp.).
b. Pieczątka organizatora imprezy.
c. Pieczątka przewodnika PTTK, instruktora PTTK.
d. Pieczątka organizacji lub instytucji.

Postanowienia końcowe  

13. Zdobywca otrzymuje odznakę po weryfikacji.
......
Mama, Tata, Rower i Ja

REGULAMIN DZIECIĘCEJ ODZNAKI TURYSTYCZNEJ PTTK

§ 1

........

§ 2

Celem odznaki jest popularyzacja wielopokoleniowej turystyki rodzinnej, a zwłaszcza propagowanie turystyki wśród osób najmłodszych.

§ 3

DOT PTTK przeznaczona jest dla dzieci do ukończenia 10 roku życia, i można ją zdobywać pod opieką osób pełnoletnich.

§ 4

DOT PTTK można zdobywać podczas wycieczek (rodzinnych, szkolnych lub środowiskowych) realizowanych w następujących dyscyplinach turystyki: pieszej nizinnej i górskiej, rowerowej, kajakowej, narciarskiej, żeglarskiej, jeździeckiej, samochodowo – autokarowej oraz w ramach imprez na orientację. Warunkiem przyznania odznaki jest udział w 4 wycieczkach, realizowanych w ramach minimum 2 dyscyplin w dowolnym czasie.

§ 5

Młody turysta zdobywając odznakę, prowadzi książeczkę DOT PTTK w dowolnej formie. Każda wycieczka powinna być dokumentowana wpisem zawierającym: datę, dyscyplinę turystyki, przebytą trasę i czas jej trwania. Wpisu do książeczki może dokonać opiekun.

§ 6

Potwierdzenia uczestnictwa w wycieczkach, dokonuje w książeczce pełnoletni opiekun. Młody turysta może w książeczce zbierać ozdobne pieczątki z wycieczek, bilety wstępu itp.

§ 7

Po odbyciu wymaganej ilości wycieczek, odznakę weryfikują i przyznają Oddziały Polskiego Towarzystwa Turystyczno – Krajoznawczego na terenie całego kraju. Oddziały mogą scedować to prawo na oddziałowe komisje lub referaty dowolnych odznak turystycznych bądź krajoznawczych.

§ 8

Odznakę można zdobywać jednocześnie z innymi odznakami PTTK.

§ 9

.......................
Dziecięca Odznaka Turystyczna PTTK


Kategoria rodzinnie, rower


  • DST 81.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kudowa - Peklo - Kudowa - Kłodzko

Niedziela, 26 lipca 2015 · dodano: 27.07.2015 | Komentarze 0

Z Kłodzka do Kudowy jedziemy szynobusem. Grupa liczy 7 osób: ja, Czesiu, Kaziu oraz Basia i Władziu z córką Małgosią i wnuczką Julką. 

Jedziemy do parku w Kudowie a potem przez Czermną do granicy, którą przekraczamy w Małej Czermnej. Tutaj zamiast drogą w lewo skręcamy w drogę w prawo i do Nachodu jedziemy przez Porici ( trasa rowerowa 4020 i 22), dalej TR 22 i TR 4034 i jesteśmy w Pekle.








cdn




  • DST 41.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gorzanów - Stara Łomnica

Piątek, 17 lipca 2015 · dodano: 18.07.2015 | Komentarze 0

Upał w ciągu dnia. Startujemy (ja, Czesiu i Kaziu) dopiero po 17 a i tak jest jeszcze gorąco. Jedziemy do Gorzanowa - uzupełniam pieczątkę w paszporcie pielgrzyma  "Droga św. Jakuba w Polsce".  Nie udaje się sfotografować ze św. Janem Nepomucenem, który "zamieszkał" 2x w kościele - drzwi główne są otwarte ale krata zamknięta. Wracamy przez Starą Łomnicę. Kościół był otwarty (sprzątanie) - korzystamy i wstępujemy na chwilę, przy okazji fotografując się na tle obrazu ze św. Janem Nepomucenem. 


Pogoda się wyklarowała, nie zanosiło się na burzę, jedziemy więc do Polanicy (pomimo późnej pory tłoczno), odpoczywamy w parku i dalej przez Wolany i Szalejów do Kłodzka.




  • DST 61.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Konradów

Niedziela, 12 lipca 2015 · dodano: 14.07.2015 | Komentarze 0

W składzie: ja, Czesiu, Kaziu i Władziu zdecydowaliśmy  się na jazdę do Lądka Zdroju. W Trzebieszowicach Władziu zwrócił uwagę na znak czerwonej drogi rowerowej wychodzącej, w pobliży figury św. Jana Nepomucena i wieży telefonii komórkowej, z łąki na drogę Kłodzko -  Lądek Zdrój. W Radochowie zdecydowaliśmy się jechać do Konradowa i dalej tymże czerwonym przez łąki, zboża i las, dojechaliśmy do Trzebieszowic.
W Konradowie spotkaliśmy kolejnego Jana Nepomucena


Na trasie - nad Konradowem

Czerwony rowerowy i żółty pieszy 




Przekaźnik na Czarnej Górze





Ustka

Sobota, 11 lipca 2015 · dodano: 14.07.2015 | Komentarze 0

Od 27 czerwca do 11 lipca byliśmy z wnukami na wczasach w Ustce.
W Ustce, oprócz kąpieli morskich i słonecznych, byliśmy na latarni, w porcie, na molo (Syrenka), na wystawie budowli z klocków lego, odwiedziliśmy trzy usteckie kościoły, św. Jana Nepomucena (przy Stacji Ratownictwa Morskiego), jeździliśmy gokartami i wiele innych atrakcji.
Oprócz spacerów po Ustce odbyliśmy trzy dłuższe wycieczki.

Pierwsza wycieczka: latarnia morska Stilo i Park Rekreacyjno - Edukacyjny w Sarbsku, w którym byliśmy ponad 5 godzin. 
W parku tym jest bardzo dużo atrakcji dla dzieci w tym m.in. karmienie fok.

Druga wycieczka: Bukowo Morskie (Kościół Polsko-Katolicki obowiązkowy do KOP) - Dąbki - Darłówko ( m.in. latarnia morska) - Jarosławiec (m.in. latarnia morska).

Trzecia wycieczka: Słowiński Parka Narodowy a w nim m.in. latarnia morska w Czołpinie i Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach.

W sumie odwiedziliśmy pięć latarni morskich uzyskując uprawnienia do brązowej odznaki Miłośnika Latarń Morskich  "BLIZA".
Uzupełnienie wpisu:
Paszporty wysłane zostały do weryfikacji do Towarzystwa Przyjaciół Centralnego Muzeum Morskiego. Po dokonaniu weryfikacji otrzymaliśmy ( ja, Czesiu i 3 wnuków) legitymacje upoważniające do noszenia brązowej odznaki BLIZA.

Budowa sztucznej rafy, która wyłączyła z użytku znaczną część usteckiej plaży, spowodowała, iż zamiast kilkudziesięciu metrów mieliśmy kilkaset metrów do plaży.




Nasza plaża





cdn


Kategoria rodzinnie