Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi ulamaj z miasteczka Kłodzko. Mam przejechane 52536.10 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.08 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy ulamaj.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

rodzinnie

Dystans całkowity:49345.10 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Liczba aktywności:1037
Średnio na aktywność:47.58 km
Więcej statystyk
  • DST 38.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wyprawa rowerowo - piesza

Piątek, 12 października 2012 · dodano: 12.10.2012 | Komentarze 0

Rano przymrozek i temperatura ponizej 0 stopni. Nie zrażeni tym faktem umawiamy się na wyjazd o godzinie 11. Mgła i temperatura 3 stopnie o godzinie 11 nie zniechęciła nas ( ja, Czesiu, Kaziu i Władziu) do wyjazdu. Trasę zaproponował Kaziu i wyruszyliśmy. Trasa dzisiejsza : Kłodzko - Stary Wielisław - Polanica Zdrój, w kierunku Ośrodka Wypoczynkowego "Rzemieślnik" i dalej w las do żółtego szlaku rowerowego. Żółty szlak rowerowy jest jednocześnie pieszym szlakiem serduszkowym. Początek szlaku żółtego to piesze jego pokonywanie ze względu na kamienie na stromej drodze. Tam gdzie można byłoby już jechać, droga okazała się bardzo zniszczona przez sprzęt pracujący przy ścince i wywózce drewna - zdjęcia pokażą jakość żółtego szlaku rowerowego i szlaku serduszkowego. I tak ponad 2 km odcinek pokonaliśmy pieszo, miejscami przenosząc rowery i przedzierając się przez krzaki. Wykorzystywał to Władziu co rusz wypatrując grzyby, których nazbierał sporo. Już pedałując dotarliśmy do czerwonego a dalej do zielonego szlaku rowerowego, którym dojechaliśmy do uroczyska Huberta. Tutaj rozstaliśmy się z zielonym szlakiem rowerowym, gdyż nie chcieliśmy zjeżdżać do Szczytnej. Wybraliśmy drogę, która zaprowadziła nas do Ośrodka Wypoczynkowego Rzemieślnik w Polanicy Zdroju i kółko się zamknęło. Droga do domu to jazda z górki, ale dzisiejsza niska temperatura i dosyć silny wiatr wiejący w twarz dał się nam trochę we znaki.

Początek zółtego szlaku rowerowego


Przeszkody na żółtym szlaku rowerowym


Piękny ale niejadalny grzybek napotkany na trasie a obok trudny do zidentyfikowania prawdziwek, który zasilił zbiór Władzia

Koniec pieszego odcinka naszej wyprawy

Już na zielonym szlaku rowerowym

Uroczysko św. Huberta - opuszczamy zielony szlak rowerowy




  • DST 56.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zielonym szlakiem rowerowym przez jesienny, już nie zielony a, pięknie kolorowy las

Wtorek, 9 października 2012 · dodano: 09.10.2012 | Komentarze 0

Rano zimno, miejscami przymrozek, ale na dzisiaj zapowiada się niezła pogoda, szkoda byłoby jej nie wykorzystać. Telefon do Kazia, Kaziu do Władzia i umawiamy się na wyjazd. Trasę zaproponowaną przez Kazia po spotkaniu się naszej czwórki akceptujemy i ruszamy w drogę. Dzisiejsza trasa: Kłodzko - Stary Wielisław - przez pola do Starkówka - Pokrzywno - krótko czerwonym szlakiem rowerowym a następnie aż do Młotów zielonym szlakiem rowerowym - Wójtowice (potwierdzenie proboszcza nawiedzenia kościoła św. Marii Magdaleny w Wójtowicach i potwiedzenie proboszcza dot. wczesniejszego nawiedzenia kościoła p.w. Wniebowzięcia NMP w Nowej Bystrzycy)- Stara Bystrzyca - Szklarka - Stara Łomnica - Starków - Stary Wielisław - Kłodzko.

W słońcu było nawet dosyć ciepło, ale w lesie temperatura w granicach 6 stopni, trochę marzły nam dłonie, gdyż nie przywykły jeszcze do takich temperatur.
Ale mimo wszystko warto było, wyjazd udany.

Odpoczynek ma szlaku

Pierwsze grzyby Władzia - nazbierał ich na całej trasie tyle, że podobno wystarczyło na smaczną zupkę

Karmimy nasze rowery przed dalsza podróżą

Domek myśliwski i miejsce na piknik na zielonym szlaku rowerowym do Młotów

Drzewo - już w jesiennej szacie - na drodze do Starkowa




  • DST 26.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wieczorna przejażdżka

Sobota, 6 października 2012 · dodano: 06.10.2012 | Komentarze 0

Bardzo mocny wiatr zniechęcił nas dzisiaj do wyjazdu. Późnym popołudniem postanowiliśmy jednak przejechać parę kilometrów. Pojechaliśmy nastepującą trasą: Jaszkowa Dolna (trochę powyżej kościoła), powrót i kierunek Marcinów, Żelazno, Krosnowice - Kłodzko.

Pomnik przed kościołem w Jaszkowej Dolnej


Kategoria rodzinnie, rower


  • DST 61.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pasterskie Skały

Czwartek, 4 października 2012 · dodano: 04.10.2012 | Komentarze 0

Trasa zaproponowana na dziś przez Władzia została zaakceptowana i ruszyliśmy w składzie 4-osobowym w kierunku Skał Pasterskich. Przebieg trasy: Kłodzko - Krosnowice - Gorzanów - Stary Waliszów (kościół p.w. św. Wawrzyńca Męczennika gdzie proboszczem jest ks. Krzysztof K. były wikary w naszej Parafii), Nowy Waliszów ( kościół p.w. św. Mikołaja) - Kamienna (kaplica p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa) - PASTERSKIE SKAŁY - Idzików ( kościół p.w. Wniebowzięcia NMP) - Pławnica - Zabłocie - Gorzanów - Krosnowice - Kłodzko.
Pasterskie Skały zaliczone, kolejne punkty do KOP zdobyte ( ja i Czesiu w kościołach w Starym i Nowym Waliszowie byliśmy już wcześniej).

Na tle kościoła w Starym Waliszowie

Św. Florian przed budynkiem OSP w Starym Waliszowie

Pieszo na Pasterskie Skały

Cel osiągnięty - Pasterskie Skały

Widok na przekażnik na Czarnej Górze

Miejsce na piknik na łące przed Pasterskimi Skałami




  • DST 57.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Srebrna Góra - twierdza dzisiaj przez nas niezdobyta

Niedziela, 30 września 2012 · dodano: 30.09.2012 | Komentarze 0

Ania w rowerowej podróży zagranicznej (Macedonia), Kaziu po wczorajszej forsownej wyprawie rowerowej dzisiaj ma w planie "lekki" wyjazd, a my ( tj. ja i Czesiu) po świętowaniu 7 urodzin wnuczki Oli i zjedzeniu duuużej porcji tortu makowego z masą kawową wyruszylismy w kierunku Srebrnej Góry. Trasa: Ścinawica, Młynów,
Wojbórz: - bezowocna próba uzyskania pieczątki parafii św. Jerzego
- sfotografowanie się na tle szkoły, której mury opuściłam 50 lat temu,
Wilcza, Żdanów ( fotografia na tle kaplicy p.w. św. Sebastiana),
Budzów (kościół p.w. św. Wawrzyńca - potwierdzenie w sklepie),
Srebrna Góra: - kościół p.w. św. Piotra i Pawła (wspinaczka z rowerami po dużej
ilości schodów) - kościół otwarty a księża nieobecni.
- nieczynny ewangelicki kościół św.Michała.
Potwierdzenie pobytu w Srebrnej Górze uzyskujemy w Pensjonacie Sokółka,
Twierdzy Srebrna Góra w dniu dzisiejszym nie planujemy zdobywać.
Nowa Wieś Kłodzka (fotografia na tle kościoła p.w. Podwyższenia Krzyża Św.),
Czerwieńczyce ( kościół p.w. św. Sebastiana-potwierdzenie uzyskujemy w sklepie),
Wojbórz: - leśniczówka, w której przez pewien czas mieszkałam z rodzicami,
- ponowna, nieudana, próba uzyskania pieczątki parafii
i dalej już do domciu trasą przez Młynów i Ścinawicę.


Kategoria rodzinnie, rower


  • DST 34.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na Kukułkę rowerem po raz trzeci w miesiącu wrześniu

Piątek, 28 września 2012 · dodano: 30.09.2012 | Komentarze 0

Mamy wolne przedpołudnie, wnuki do odebrania z przedszkola przed 15 w więc wsiadamy na rowery i przed siebie. Nawiedzanie kościołów ( tych na naszym terenie nie po raz pierwszy) powiązane ze zdobywaniem kolejnych punktów do KOP ( potwierdzanie w różnej, przewidzianej w regulaminie, formie) stało się już nawykiem uwzglęnianym przy planowaniu trasy.
Ruszamy z Kłodzka do Krosnowic. Nawiedzamy kościół p.w. św.Jakuba - tym razem owarty, gdyż stojone były organy przed mającym się odbyć nazajutrz koncertem. Niestety nie zastajemy księdza, więc potwierdzenia nadal brak. Ruszamy dalej przez Żelazno do Marcinowa gdzie fotografujemy się na tle kaplicy p.w. MB Częstochowskiej. Z Marcinowa jedziemy do Jaszkowej Dolnej ( kościół zamknięty, ksiądz nieobecny - potwierdzenia z parafii brak, mamy fotografie a po pieczątkę jeszcze przyjedziemy). Przez Kukułkę jedziemy do Wojciechowic. Na ul. Mariańskiej w Kłodzku (Mariańska Dolina) kierujemy się do kaplicy MB Pocieszenia do której prowadzi droga krzyżowa składająca się z 14 jednolitych stacji w formie steli. Na górce Maryjnej,oprócz wspomnianej kaplicy, znajduje się Kolumna Maryjna oraz dom pustelnika. Część drogi, zarówno w góre jak i w dół, musimy prowadzić rowery.


Kategoria rodzinnie, rower


  • DST 105.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szlakiem kościołów Ziemi Ząbkowickiej

Środa, 26 września 2012 · dodano: 26.09.2012 | Komentarze 0

Zapowiadana na dzisiaj ładna pogoda zachęciła nas do zaplanowania dłuższej wycieczki. Wybraliśmy Henryków i kościoły Ziemi Ząbkowickiej. Nie pominęliśmy innych zabytków w odwiedzanych miastach (Ziebice, Henryków, Ząbkowice Śl.)
Zespól klasztorny w Henrykowie jest jednym z 24 dolnośląskich obiektów obowiązkowych przy zdobywaniu Kolarskiej Odznaki Pielgrzymiej (KOP).
Ze względu na chłodny poranek do Kamieńca Ząbkowickiego dojechaliśmy szynobusem i ok. godziny 8.30 wyruszyliśmy na trasę. Łącznie nawiedziliśmy 23 kościoły, niektóre już kolejny raz ( kościół w Przyłęku, Ożarach i Laskach - poprzednie nawiedzenia były bez potwierdzenia parafii). Na potwierdzeniu parafialnym, a nie tylko potwierdzeniu pieczatką z danej miejscowości (zazwyczaj sklep lub sołtys), w tych kościołach zależało mi szczególnie, gdyż są to parafie z którymi jestem osobiście w jakiś sposób związana. W Przyłęku chodziłam do szkoły i uczęszczałam na lekcje religii, w Ożarach przystępowałam do I Komunii Św. a w Laskach zostałam ochrzczona.

Początek trasy rowerowej na dworcu kolejowym w Kamieńcu Ząbkowickim

Przed Bazyliką Mniejszą w Ziębicach - Kościół św. Jerzego – Diecezjalne Sanktuarium Męki Pańskiej - najstarszy i najcenniejszy zabytek Ziębic

Henryków - Bazylika Mniejsza
Kościół klasztorny pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i św. Jana Chrzciciela, obecnie bazylika mniejsza pełniąca funkcję kościoła parafialnego, jest najstarszym i najcenniejszym zabytkiem opactwa.



Cerkiew św.Jerzego w Ząbkowicach przy ul Kłodzkiej.
Świątynia jest dawną kaplicą szpitalną Kościoła rzymskokatolickiego. Została zbudowana w XIV wieku. Była przebudowana w XIX wieku. W 1966 roku przeprowadzono remont i adaptację na potrzeby prawosławnej parafii.

Dzięki słynącej łaskami figurce Matki Boskiej Bolesnej jest to od XV w. ośrodek pielgrzymkowy. O samej rzeźbie Matki Boskiej Bolesnej (Piety) - MBB z Bobolic, dawnych Kubic) wiemy niewiele. Jej pochodzenie, twórca, ani czas powstania pozostają nieznane. Bezsporne jest tylko to, co można zobaczyć do dzisiaj: rzeźbę wykonano z drewna (60 centymetrów wysokości). Ludowy rzeźbiarz wyobraził Matkę Boską jako starszą kobietę, o pooranej zmarszczkami, pełnej smutku twarzy. Na jej kolanach spoczywa nieproporcjonalnie małe ciało zmarłego Chrystusa. Okrywa ją udrapowana suknia, płaszcz i suknia.
W Bobolicach corocznie w Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej można oglądać jedną z największych w Europie bożonarodzeniowych szopek. Dzięki wprowadzonym zmianom konstrukcyjnym uzyskano większą przestrzeń przypominającą wnętrze groty. Szopka ma 19 m wysokości. Znajdujące się tutaj postacie przedstawiają naturalnej wielkości osoby znane z Biblii, podobnie jest ze zwierzętami.


Kategoria rower, rodzinnie


  • DST 77.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kolejny wyjazd niedzielny z Kaziem

Niedziela, 23 września 2012 · dodano: 23.09.2012 | Komentarze 0

Dzisiaj niedziela, Ania pojechała z "terenową" grupą w okolice Głuszycy, a my z Kaziem, towarzyszem naszych niedzielnych wyjazdów, wybraliśmy się w kierunku Kletna. Czekaliśmy aż się trochę ociepli i z Kłodzka wyjechaliśmy w samo południe.
Trasą: Krosnowice - Żelazno- Ołdrzychowice - Trzebieszowice - Radochów dojechaliśmy do Lądka Zdroju. W Lądku zatrzymaliśmy się w Centrum przy Ratuszu. Posililiśmy się na dalszą drogę, sfotografowaliśmy się na tle Giełdy Staroci( starocie rozłożone były wokół ratusza) i ruszyliśmy do Stronia Śl. W Stroniu spotkaliśmy się z, powracającymi już do Kłodzka, towarzyszami naszych rowerowych podróży Władziem i Tadziem. Władziu zdobywał kolejne punkty do Kolarskiej Odznaki Pielgrzymiej a Tadziu wędrował szlakiem Marianny Orańskiej. Oni ruszyli do Kłodzka a my dalej w kierunku Kletna. Przy kaplicy cmentarnej p.w.Zmartwychwstania Pańskiego zobaczyliśmy kierunkowskaz do zalewu w Starej Morawie. Chwila zastanowienia i podejmujemy decyzję: jedziemy nad zalew a nie do Kletna (Kletno będzie celem jakiegoś najbliższego wyjazdu).
Zalew w Starej Morawie – sztuczny zbiornik wodny retencyjno-rekreacyjny o powierzchni 5,5 ha w pobliżu wsi Stara Morawa, ok. 1,3 km od Stronia Ślaskiego.
Po wykonaniu zdjęć wracamy do Stronia Śląskiego gdzie nawiedzamy Kościół parafialny p.w. MB Królowej Polski i Św. Maternusa ( pieczątki nie udaje się nam uzyskać, musi nam narazie wystarczyć fotografia na tle świątyni)
W Ladku Zdroju zatrzymaliśmy się przy nieczynnym kościele poewangelickim i ponownie na rynku. Na rynku fotografowanie : ratusz, figura Trójcy Św. i odnowione bydynki. Po drodze wstępujemy jeszcz na plebanię w Trzebieszowicach aby ponowić próbę zdobycia potwierdzenia nawiedzenia tamtejszego Kościoła. Tym razem udaje się i mamy kolejny punkt do KOP z pieczątka kościelną. Teraz już bez przystanków pedałujemy do Kłodzka.

Kaziu na tle "Targu Staroci" w Lądku Zdroju

Targ staroci, my tj.ja i Czesiu oraz nasze rowery

Nad Zalewem w Starej Morawie
Zalew w Starej Morawie – sztuczny zbiornik wodny retencyjno-rekreacyjny o powierzchni 5,5 ha w pobliżu wsi Stara Morawa, ok. 1,3 km od Stronia Ślaskiego. Wybudowany został z funduszy europejskich. Oddany został oficjalnie do użytku 7 lipca 2007 r. Południowo-zachodni brzeg posiada naturalne ukształtowanie z bezpośrednim dostępem do wody. Pozostałe brzegi są wykonane w postaci betonowego obwałowania.

My na tle nieczynnego poewangelickiego kościoła w Lądku Zdroju
Kościół poewangelicki przy ul. Zdrojowej i Słodowej, budowla z drugiej połowy XIX w. z fundacji Marianny Orańskiej. Od 8 kwietnia 1998 r. w wyniku pożaru jest już ruiną. Od strony wschodniej przed kościołem neogotycka sterczyna - pomnik Marianny Orańskiej – wyznacza połowę drogi z Kamieńca Ząbkowickiego do Starego Mesta na Morawach.

Tablica upamiętniająca Michała Klahra umieszczona została na froncie budynku w październiku 1992r. Okazją była 300. rocznica urodzin rzeźbiarza oraz inauguracja Roku Klahrowskiego.
W 2006 r. budynek został poddany generalnemu remontowi i renowacji. Prace wykonała Gmina Lądek-Zdrój dzięki pozyskaym funduszom europejskim.
Parter budynku zajmuje w większej części sala wystawiennicza. Pierwszą wystawę, której tematem jest historia miasta, przygotował samorząd Lądka-Zdroju przy wspaciu Muzeum Ziemi Kłodzkiej oraz osób prywatnych, które udostępniły swoje zbiory. Wystawa prezentuje rozwój Lądka-Zdroju od średniowiecza po wiek XX przedtawioną na kopiach starych grafik i fotografii. Obejrzeć można archiwalne plany zabudowy i dokumenty oraz kolekcję dzieł sztuki, głównie rzeźb o tematyce sakralnej. Do ciekawostek wartych obejrzenia należą m.in.: kamienne rzeźby z grupy Ukrzyżowania przeniesione z miejscowego cmentarza, w tym Mater Dolorosa dłuta Michała Klahra,XIX-wieczna ozdobna tarcza strzelnicza lądeckiego bractwa kurkowego,drewniana płaskorzeźba z wizerunkiem Ludwika van Beethovena dłuta Aloisa Schmidta,polichromowana rzeźba ludowa Madonny pochodzaca z kaplicy św. Krzysztofa z Wójtówki.
Mater Dolorosa Michała Klahra w holu galerii.
Galeria jest udostępniona do zwiedzania odpłatnie:
we wtorki 9:30-15:50,
od środy do piątku 10:00-16:00,
w niedziele 11:00-15:00.
W galerii prowadzone są również lekcje muzealne o temetyce związanej z regionalną historią i sztuką. Ponadto w tym samym budynku działa Gminne Centrum Informacji, w którym można uzyskać wszelkie informacje turystyczne dotyczące regionu lub skorzystać nieodpłatnie z Internetu.

Jedna z wielu odrestaurowanych kamienic w rynku Lądka Zdroju




  • DST 29.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rajd Kartofelek 2012

Sobota, 22 września 2012 · dodano: 22.09.2012 | Komentarze 0

Rajd Kartofelek organizowany jest przez PTTK 2 razy w roku na wiosnę na rozpoczęcie sezonu turystycznego i na jesień. Udział w nim biorą turyści piesi oraz rowerowi. Meta dzisiejszego rajdu była na Kukułce. Start z kłodzkiego rynku zaplanowano na godzinę 10.00. Z naszej grupy rowerowej, ze względu na nieciekawą pogodę ( zimno i deszczowo) chętne do wyjazdu były tylko 4 osoby ( ja, Czesiu, Basia i Władziu).Przed godziną 10 jeszcze padał deszcz. Umówilismy się z Basią, że wystartujemy jak przestanie padać. Kilkanaście minut po 10, jak już przestało padać, zadzwonił Władziu z zapytaniem dlaczego nie ma nas pod PTTK-iem i stwierdzeniem, że czekają na nas. Nie było sensu jechać pod PTTK, umówiliśmy się więc przy stadionie. Szybki telefon do Basi i Kazia, szybciutkie pakowanie i w drogę. 11 osobową grupą wyruszyliśmy spod stadionu w kierunku Krosnowic. W Krosnowicach 5 osób pojechało dłuższa drogą a 6 osób z Krosnowic do Żelazna, na drogę z Marcinowa do Jaszkowej Dolnej i dalej drogą z Jaszkowej Dolnej w kierunku Jaszkówki na Kukułkę. Na Kukułce czekał już na nas Kaziu ( nie jechał z nami,gdyż zabrał się za pieczenie ciasta ze śliwkami, które z momencie naszego telefonu zachęcającego go do wyruszenia w drogę "siedziało" w piekarniku). W tym samym czasie co my na Kukułkę dotarła piesza grupa rajdowiczów, a następnie, po dłuższym czasie, pozostali rowerzyści. Ze względu na dosyć mocno wiejący wiatr rajdowicze przenieśli się do sali, gdzie można było napić się kawy, herbaty i piwa.




"Nasi" na Kukułce

Posiłek przed ostatnim konkursem

Czesiu i Paweł, "oddany" przez rodziców pod opiekę naszej grupie rowerowej,zajadają się grilowanymi kiełbaskami

Basia i Tadziu prezentują nagrody wygrane w konkursach




  • DST 60.00km
  • Sprzęt Author Corsa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Popołudniowy wyjazd do Lądka Zdroju

Czwartek, 20 września 2012 · dodano: 21.09.2012 | Komentarze 0

Kłodzko - Krosnowice -Żelazno - Ołdrzychowice -Trzebieszowice - Radochów - Lądek Zdrój ( Kościół dekanalny p.w. Narodzenia NMP) - Radochów ( Kościół p.w. św.Mikołaja )- Trzebieszowice koło zamku - Ołdrzychowice - Żelazno - Krosnowice - Kłodzko


Kategoria rodzinnie, rower